„It Stains the Sands Red” to nie horror, to nie komedia, to parodia

Kategorie: Film tagi: , , dodany: 2.10.2017

Gdy przeczytałem recenzję o filmie „It Stains the Sands Red” pomyślałem sobie, że to będzie ciekawa pozycja. Postanowiłem, że ją obejrzę… Obejrzałem i co? Mam ochotę się pośmiać. To nie jest horror, ani nawet komedia. To jest niemalże parodia. Po pierwsze ważna rzecz. – Nie bierzcie mnie za rasistę, ale gdy w horrorze pojawia się murzyn, no to znak, że to koniec horroru. Wyjątkiem był tylko „Candyman”.

Już pierwsze sceny filmu zdradzają, że będziemy się śmiać, a nie bać. Bezradny murzyn, który ginie w pierwszej scenie i jego blond partnerka, która ucieka przez pustynię przed jednym zombiakiem. – Jej epitety rzucane w stronę żywego trupa, scena z aportowaniem, czy tamponem są obłędne i rozjebały mi system doszczętnie. Poza tym ów laseczka tak przywiązała się do zombie, że można powiedzieć, zakochała się w nim, odnosi się wrażenie, że nie jest to miłość platoniczna. W dodatku chroni żywego trupa ode złego.

Już wiem, dlaczego tego filmu próżno było szukać w kinie. Bo to nie horror, w dodatku obraża ten gatunek filmu. Nie powiem, że źle się to ogląda… Ale ktoś kto chciał horroru i nakręcił się na niego, kupił sobie chipsy lub popcorn i zasiadł wygodnie w fotelu, by obejrzeć ukochane zombie, mocno się rozczaruje. Można powiedzieć, że szkoda otwierać je na ten film, choć jeszcze raz podkreślę, film nie jest katastrofą, lecz drwiną z mojego ulubionego zombie. – W tej kwestii nie ma dla mnie kompromisów. Albo coś horrorem jest albo nie!

„The Walking Dead” sezon 8 startuje 23 października na FOX

Kategorie: Serial, Telewizja tagi: , , dodany: 29.09.2017

23 października 2017 roku na kanale FOX, startuje ósmy sezon serialu „The Walking Dead”. Czekam na niego z niecierpliwością, bo przyznaję, że lubię filmy o zombie. Mam też wielką nadzieję, że ta seria mimo tego, że zombie mają w nim wielki udział, będzie żywsza niż ostatnie dwie. Zaczyna się nam trochę robić z tego opera mydlana, ale i tak akcja toczy się w lepszym tempie niż wspomnianym przeze mnie wcześniej na tej stronie serialu „Fear the Walking Dead„.

Serial opowiada o ocalałej z apokalipsy zombie grupie, która pod wodzą zastępcy szeryfa Ricka Grimesa poszukuje bezpiecznego miejsca do życia. Ich codzienność to zarówno walka z płynącymi z zewnątrz zagrożeniami, jak i brutalne rozgrywki we własnym gronie.foxtv.pl

Na oficjalnej stronie telewizji FOX pojawił się jak to określono „Ekskluzywny trailer„. – Nie wiem co w nim ekskluzywnego, ale trailer jest.

Dla tych, którzy nie lubią horrorów, a szczególnie zombie chcę tylko podkreślić, że choć w tytule przewodzą, to w serialu są raczej drugorzędnym tłem. Serial ten pokazuje raczej losy ocalonych grup ludzi, którzy nie walczą z zombie, a między sobą. Jestem przekonany, że ten serial przypadłby do gustu wielu fanom „Mody na sukces”, bo akcja niekiedy toczy się w „jednym pokoju” na jeden temat przez cały odcinek. No dobra, ale nie miałem Was odstraszyć, a przekonać, że warto go oglądać.

Co by się nie działo, 23 października będę oglądał serial z popconem lub chipsami w rękach!

„It” / „To” czyli clown, który straszy(ł)

Kategorie: Film tagi: , , , dodany: 25.09.2017

Jakaż to wielka radość ogarnęła moje „straszne serce”, gdy dowiedziałem się, że powstał remake kultowego horroru „It” / „To”. Pamiętam, gdy pierwszą wersję filmu emitowano w latach 90-tych w telewizji. Ponieważ byłem wtedy dzieciakiem i nie mogłem sobie pozwolić, by obejrzeć ten film w telewizji w nocy, to nagrałem go na VHS. Jakież to odległe czasy dla niektórych z Was. – Lata 90-te, kaseta VHS…

Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu horror ten wszedł do polskich kin z wielkim impetem. Nie ma znaczenia, czy mieszkasz w Warszawie, Poznaniu, Łowiczu, Gnieźnie, Turku czy na „Wygwiździjewie”, niemal wszędzie ten film wszedł do kin. Nie mogłem nie skorzystać z takiego zaproszenia i wybrałem się na horror „To”, który w przeszłości sprawił, że clown stał się dla mnie synonimem strachu i zła, a nie zabawiaki i rozśmieszacza.

Zwiastun filmu jest genialny, bo jak zapewne wiecie zawiera w sobie najlepsze sceny. Zwiastun także przypomniał mi starą wersję filmu i radość jaką czerpałem z jego oglądania. Niestety, nowa wersja filmu kompletnie mnie do siebie nie przekonała, na dodatek po raz kolejny w filmie grozy spotykam się z wiekszą liczbą elementów komedii niż horroru. Może dla dzieciaków ten film jest fajny, ale dla kogoś kto pamięta pierwszą wersję filmu, to już zapewne nie. Dlaczego? Nieraz tak jest, że przeceniamy filmy, rzeczy i zdarzenia z naszej młodości. Gdy jednak do nich wracamy czujemy się znużeni i zawiedzeni. – Takie właśnie mam odczucia odnośnie nowego filmu „To”.

W kinie zdziwiło mnie to, że na ten rzekomo horror wchodziło mnóstwo dzieciaków. Niektóre ledwo wystawały powyżej oparcia fotela. Oglądając ten film ma się wrażenie, że to kino familijno-przygodowe dla najmłodszych i to dlatego dzieciaki wchodziły na niego hurtem. Gdy ja, jako dzieciak oglądałem film „To” 20 lat temu, stał się on dla mnie jednym z niewielu horrorów, które dobrze pamiętam. To właśnie dzięki temu filmowi zacząłem bać się clownów i trwało to do dziś… Do momentu, gdy nie obejrzałem nowej wersji filmu wszystko to zostało tak po prostu zdewaluowane. Może gdybym przestał bać się wysokości, to byłaby fajna terapia, ale przestać się bać przerażającego clowna, to dla mnie dramat, a nie horror. Myślę więc, że dla młodego pokolenie ten film niewiele wniesie, a może nawet zamiast bać się clowna, będą do niego lgnąć.

W filmie jest wiele scen przemocy między dzieciakami, duża ilość przekleństw i zapewne byłoby też dużo seksu, gdyby głównymi bohaterami nie były dwunastolatki. Efekty kompletnie nie powalają na kolana, a wręcz psują film. Po raz kolejny przekonałem się, że nie ma sensu ruszać przeszłości i nie ma sensu oglądać remaków kultowych już horrorów, bo jak zwykle spierdolą to totalnie.

Na końcu filmu pojawił się napis „Chapter I”. I wszystko stało się jasne. Powstanie drugi rozdział, czyli druga część filmu, gdy clown powróci do miasteczka 27 lat później, a ów dzieciaki będą już dorosłe. Myślę sobie, że w tej drugiej części będą się jebać (ruchać) bez opamiętania. Z pierwszej części zrobili kino familijne o wulgarnych dzieciakach, a drugi będzie pewnie wykwintnym porno, wrzucony do działu horroru.

Horrory w tv czyli gdzie sprawdzić?

Kategorie: Ciekawostki, Telewizja tagi: , dodany: 21.09.2017

Wyobrażam sobie, że jesteś wielkim fanem czy fanką horrorów. Chcesz zobaczyć co dziś grają w telewizji, ale musisz otworzyć gazetę lub stronę internetową z programem i szukać po kolei w każdej stacji telewizyjnej, czy czasami nie zagrają jakiegoś horroru. Teraz nie musisz już wertować dziesiątek stron, bo wystarczy wejść na jedną „Horror Forever” i zajrzeć do działu „Horrory w TV„.

I w sumie nie zawracałbym Wam dupy tym tematem, ale wiem, że człowiek prowadzący tę stronę aktualizuje ją na bieżąco od kilku lat. Podziwiam go za to, bo kiedyś stworzyłem stronę z rozkładem jazdy horrorów, ale nie wytrzymałem więcej niż 2 miesiące. Poza tym ta strona jest dla mnie dobrym źródłem informacji co, gdzie i kiedy nadają…

Serial „Fear the Walking Dead”

Kategorie: Serial, Telewizja tagi: , , dodany: 18.09.2017

Nie wiem jak Wy, ale ja uważam, że serial „Fear the Walking Dead” to najnudniejszy serial w historii seriali grozy. Właśnie emitowana jest trzecia seria na kanale AMC w poniedziałki o 21:00. Po prostu nie da się na to patrzeć. Akcja jest nudna i przedłużana jak ta w słynnej operze mydlanej „Moda na sukces”. Szkoda, bo przyznaję się, że uwielbiam filmy/seriale gdy zombie grają w nim pierwsze skrzypce. – Niestety ten serial w Polsce raczej kariery nie zrobi.

Gdyby ktoś nie wiedział, to przypomnę:

„Fear the Walking Dead” – amerykański serial telewizyjny jest spin-offem i jednocześnie prequelem serialu Żywe trupy. Pomysłodawcami serialu są Robert Kirkman i Dave Erickson, którzy są także producentami wykonawczymi. „Fear the Walking Dead” jest emitowany w Polsce od 9 maja 2016 roku przez AMC Polska.

Zmarł Tobe Hooper

Kategorie: Wieści tagi: , , dodany: 15.09.2017

Dla wielu horroromaniaków wiadomość, że zmarł Tobe Hooper była tą z cyklu „Teksańska Masakra Piłą Mechaniczną„. – Coś w tym jest, bo ów zmarły był jego reżyserem. W sumie to właśnie za ten film oraz serial grozy „Opowieści z Krypty” go ceniłem. Reszta jego filmów raczej należy do tych z klasy „Z”, a przynajmniej film „Maglownica”, po którego obejrzeniu przez kilka miesięcy porzuciłem horror jako gatunek warty oglądania.

Z grzeczności i przyzwoitości nie pozostaje mi nic innego jak zapalić mu znicz [*], a Wam polecam obejrzeć jego niezapomniane dzieła. Listę filmów znajdziecie choćby na Wikipedii.

Witaj świecie

Kategorie: Blog tagi: , dodany: 12.09.2017

Gdybyście mnie zapytali jaki jest mój ulubiony horror, to odpowiedziałbym bez wahania, że „The Blair Witch Project”. Aby zrozumieć mój wybór musielibyście cofnąć się w czasie do roku 1999 pamiętając, że internet był wtedy luksusem, o którym niewielu wiedziało. Ba! Nawet komputer był niesłychanie mało spotykanym urządzeniem w tamtych czasach…

okładka z filmu The Blair Witch Project

Oglądając ten film patrzyłem w niego jak wryty. Na dworze upał jak skurwysyn, w domu duszno jak cholera, a ja trząsłem się ze strachu oglądając „The Blair Witch Project”. Film ten wywarł na mnie ogromne wrażenie, porównywalne do tego z 11 września 2001 roku, gdy samoloty wpadały w World Trade Center. Porównywalne do tego, gdy dowiedziałem się o katastrofie polskiego samolotu pod Smoleńskiem. Wszystkie te wydarzenia łączy jedno. – Pamiętam co wtedy robiłem i jak się czułem. Tak samo jak pamiętam strach, drgawki i całą otoczkę podczas oglądania filmu.

W 2005 roku stworzyłem stronę BlairWitch.pl. Była ona w całości poświęcona filmowi i przyznam szczerze, była bardzo dobrze przyjęta. Ciekawe efekty strony głównej nad którą pracowałem 2 miesiące spodobały się niemal każdemu, co widać było po komentarzach i popularności strony. Miesięcznie notowałem kilkanaście tysięcy unikalnych użytkowników, a gdy film był emitowany w telewizji i ludzie szukali informacji o nim, bywało na niej nawet 700 osób online. – Zobacz stronę archiwalną.

Po kilku latach od założenia strony blairwitch.pl zrezygnowałem z jej prowadzenia. Coroczne odnowienie domeny kosztowało mnie wtedy ponad 100 złotych, i drugie tyle serwer. Popularność strony systematycznie spadała, co nie jest niczym szczególnym, bo film miał już ponad 10 lat, a historia ta stała się dla uświadomionego widza kiczem i szajsem. W roku 2017 postanowiłem, że przechwycę tą domenę i zacznę na niej pisać swojego bloga. Udało mi się to 15 sierpnia o godzinie 15:26!

Ustalone więc mamy, że adres bloga założyłem z sentymentu do filmu, a poza tym las, horror i tego typu rzeczy kręcą mnie od lat. Od 13 roku życia jestem wielbicielem horrorów i to właśnie na tematy około horrorowe będę się tutaj rozpisywał.