Dziś wydarzyła się rzecz bez precedensu. Drużyna Dudelange z Luksemburga – to ta, która wyeliminowała w trzeciej rundzie eliminacji do LE Legię Warszawa, w czwartej i ostatniej rundzie eliminacyjnej pokonała w dwóch spotkaniach CFR Cluj z Rumuni odpowiednio 2:0 u siebie i 3:2 na wyjeździe. Wprawdzie wyeliminowali Legię, bo ta gra piach na wszystkich frontach, ale wyeliminowanie Cluj to już nie przypadek, a pokazanie przeciwnikom swojej wartości.

Po raz pierwszy w historii drużyna z Luksemburga awansowała do fazy grupowej europejskich pucharów. Świetna wiadomość, bo zapewne teraz będę śledził ich wyniki i to właśnie im będę kibicował. Europa! – Drżyj przed Dudelange!

Dziennikarze sportowi Twarowski i Smokowski w 2017 roku odeszli z Canal+ po ponad dwudziestu latach przerwy. Stworzyli wraz ze swoim głównym sponsorem firmą Remes Sport, sportowe radio internetowe, które z dnia na dzień zamknięto tuż przed mundialem w Rosji. Panowie dziennikarze rozgoryczeni tą sytuacją postanowili wrócić do dziennikarstwa w telewizji. Twarowski do Canal+ zajmując w programie „Liga+” miejsce prowadzącego, a Smokowski przeszedł do telewizji Polsat, zasilając szeregi komentatorów ligi mistrzów i ligi europejskiej.

Mam takie samo zdanie odnośnie pizzy z ananasem!

Mój sąsiad, gdy do mnie przychodzi często bierze ze sobą psa. Dużego wilczura, młodego, niegroźnego, chcącego ciągle się bawić. Pewnego razu, gdy przyszedł do mojego ojca z psem, słyszałem, jak mój piesek (kundelek) atakuje go zębami. Duży chciał się bawić, ale widziałem, że małemu wcale nie było do śmiechu. – Podkulony ogon, spięty i wystraszony. Ciągle ma w głowie traumę, jak wielki pies pogryzł go tak dotkliwie, że można było odsunąć skórę na szyi i zobaczyć co ma w środku…

Widząc tą scenę mój ojciec i sąsiad nie reagowali, bo jak to bywa, duży chce się bawić, a mały nie potrafi. Nagle pojawiła mi się scena z przeszłości, gdy pojechałem do jednego ze znajomych zawieść gruz, a tego nie było w domu. Zacząłem zrzucać gruz i nagle przy mnie pojawił się bernardyn. Zdębiałem ze strachu, niemal mnie sparaliżowało. Czułem każdy milimetr swojego ciała, jak drży, jak niemal sram ze strachu. I nagle, ni stąd ni zowąd pojawił się ten mały, wspaniały kundelek, który stanął w mojej obronie między mną, a tym wielkim bernardynem. Byłem w szoku, że postawił się tak wielkiemu psu. A on stanął dzielnie w mojej obronie, za co nie tylko jestem mu wdzięczny, ale także jestem z niego bardzo dumny…

Wracając do podwórka. – Widząc scenę strachu mojego pieska przez wielkim chcącem się bawić wilczurem, wyszedłem na dwór, grzecznie się przywitałem z sąsiadem i powoli oddalałem się z moim przyjacielem. Z podkulonym ogonem, w wielkich nerwach i ogromnym strachu w oczach. Gdy wyszliśmy na drugie podwórko i zamknąłem furtkę mój piesek niemal rzucił się na mnie z radości, merdając ogonem. Nie wiem dlaczego, ale miałem wrażenie, że zrozumiał, że odwdzięczyłem się mu za pomoc, którą mnie kiedyś obdarzył. – „Bratem mi ty, bratem ci ja, bo my są kumple oba dwa”

Legia Warszawa przegrała mecz w trzeciej rundzie eliminacji do LE z Dudelange z drużyną z Luksemburga. Wstydu nie było końca. Wszystkie media, w tym także ja pisałem o katastrofie polskiego futbolu. Po ochłonięciu doznałem w porażce Legii piękno futbolu. Tymczasem mistrz Luksemburga w pierwszej rundzie czwartej rundy eliminacyjnej pokonał na własnym stadionie CFR Cluj z Rumunii aż 2:0. Jeśli w rewanżu nie stracą swojej przewagi, to jako pierwszy klub z Luksemburga awansuje do europejskich pucharów.

Takie rozstrzygnięcie będzie delikatnym usprawiedliwieniem dla piłkarzy z Warszawy, którzy byli kompletnie bezradni z amatorami z Luksemburga. Poza tym inne europejskie marki bać się będą losowania fazy grupowej LE i liczyć będą na to, że nie trafią na Dudelange. Kończąc ten wątek raz na zawsze chcę jeszcze raz podkreślić, że piękno futbolu jest bezgraniczne. – Drużyna złożona z amatorów, grających w amatorskiej lidze łupi bez skrępowania piłkarzy, którzy nazywają siebie zawodowcami. Taki obrót sprawy jest chyba niemożliwy do zrealizowania w żadnym innym sporcie.

NIECH ŻYJE PIŁKA NOŻNA!

Słyszeliście dziesiątki – setki, tysiące, a może miliony utworów muzycznych. Ilu z Was słuchało utworu, który trwa 15 minut i 27 sekund? Zmienny jak rzeka, głęboki jak ocean i piękny jak Afrodyta. – Zrozumiecie to tylko wtedy, gdy wysłuchacie w całości.

Jestem jednak realistą i wiem, że niewielu z Was jest skłonnych wcisnąć przycisk „play”, a tym bardzie wysłuchać w całości utwór muzyczny – nie trzy-, ale piętnastominutowy. Odsyłam Was więc do fragmentu trzydziestopięciosekundowego, a komu się spodoba i będzie chciał więcej włączy go od początku.

Rok temu w sklepie internetowym Cortland zakupiłem monitor EIZO. Okazało się, że monitor się zjebał i mam z nim problem. Miałem za pośrednictwem Alstore zgłosić monitor na gwarancję, a tu okazuje się, że nie mam ani faktury zakupu, ani karty gwarancyjnej. Nie wiem, czy gdzieś je zapodziałem, czy w ogóle ich nie dostałem…

Napisałem do Cortland, że mam awarię monitora, a nie posiadam ani faktury, ani gwarancji. A oni, bez żadnych problemów wysłali mi je pocztą! Rozumiecie to? Nie musiałem się kłócić, wkurwiać, rozwalać wszystkiego wokół siebie. Napisali – Prosimy o cierpliwość, fakturę oraz gwarancję prześlemy pocztą! Jak napisali, tak zrobili.

Za taką postawę mają u mnie plusa.

HBO pochwaliło się ostatnio, że „wśród reżyserów pracujących dla HBO biali mężczyźni są w mniejszości„.- Brawo HBO jesteście – i tu nikt nie potrafi sobie odpowiedzieć. Myślę, że chwalenie się informacją, że jest więcej „kolorowych” niż białych jest nakręcaniem tematów rasizmu. Według mnie nie ma ta informacja żadnego znaczenia. Czarno to widzę, co by się działo, gdyby biali byli w większości i wtedy podano tą informację…

Kibice Legii napisali do prezesa Legii pana Mioduskiego długi list otwarty, by przekazać mu kilka uwag i powodów kiepskiej sytuacji w klubie. Cały list możecie przeczytać na stronie kibiców Legii – Legioniści.com. Mi jednak najbardziej spodobał się krótki jego fragment:

Tegoroczna edycja europejskich pucharów, zakończona kompromitacją w meczach z drużyną (Dudelange) złożoną z ludzi dla których piłka jest pasją i dodatkiem do życia zawodowego, jest kwintesencją owej amatorszczyzny i ignorancji, toczących od wewnątrz Legię pod Pańskimi rządami.